sobota, 24 września 2016

Jesień: Okiełznanie przejściowej pogody ☺ (UWAGA: Post ostro ciuchowy)

Witajcie Kochani, Kalendarzowo mamy jesień, ale pogoda  wciąż jeszcze trzyma lekko letni fason. Dla mnie takie przejściowe pogody są chyba najgorsze, bo przeważnie nie wiem, jak się ubrać, żeby nie było mi za ciepło. Też tak czasem macie, że wychodzicie z domu, przekonani, że jest chłodno, a okazuje się, że jednak wcale nie aż tak bardzo? Mnie zdarza się także przeholować w drugą stronę, szczególnie, kiedy wychodzę po południu i wracam późnym wieczorem. Szczękając zębami, zawsze sobie wtedy wyrzucam, że mogłam się jakoś lepiej przygotować na wahania temperatury:)
Wczoraj, korzystając z wolnej chwili, włączyłam 'Dark Side of the Moon' Pink Floyd i zrobiłam mały przegląd szafy. Tak powstały poniższe zestawy ubrań na przejściową pogodę, czyli już jesienną, ale jednak wciąż trochę letnią:)

Kulkowy naszyjnik dostałam od Justyny. Do ożywienia szarości nadał się wyśmienicie i jest po prostu bardzo fajny:)

Ta bluzeczka w kwiatki, jeśli wierzyć metce, jest bielizną, ale powiem Wam, że zdecydowanie lepiej czuję ją jako bluzkę i tak mi jakoś pasuje do koronkowej spódniczki, pod którą de facto mam prawdziwie bieliźnianą haleczkę:D
Na sam koniec dopadło mnie szaleństwo jakieś:) W trampkach i błękitnej bluzce z koliberkami podwójnie dobrze podryguje się w rytm muzyki. Poza tym,"Dark side of the Moon"...sami wiecie:))
To mój po prostu bardzo, ale to bardzo najbardziej ulubiony album Pink Floyd i w ogóle odkąd pamiętam, bardzo mnie ruszał:)

Reasumując, przy spódniczkach i sukience postawiłam na cieniutkie rajstopy, a wszystkie stroje mają łatwo usuwalne okrycie wierzchnie. Najgorzej w moim przypadku mam kiedy się ubiorę tak, że nie da się nic zdjąć ani dodać. Starałam się więc zestawiać ubrania tak, żeby zestawy można było z łatwością modyfikować w trakcie dnia. Gdyby się uprzeć, to i rajstopy można zdjąć. Wystarczy tylko w torebce nosić skarpetki:D



Jak Wy radzicie sobie z przejściową pogodą? Czy założyłybyście któryś z tych moich zestawów?:)



Przesyłam Wam buziaki i życzę miłego weekendu i bezpiecznie przewidywalnych warunków atmosferycznych!:)

PEACE

poniedziałek, 19 września 2016

Kremowa zupa z awokado + Super lakier z błyskiem

Witajcie Kochani! Dziś mam dla Was przepis na pyszną zupę krem z awokado. Przygotowanie jest proste i szybkie. Zupka zielonym kolorem łagodzi stres i napięcie i również rozwesela:) Jest idealna na chłodne dni.



SKŁADNIKI:
-awokado
-cebula
-czosnek
-sok z cytryny
-pomidor
-tłusta śmietana (30%)
-kminek
-ostra papryczka cayenne
 -sól
-pieprz
-masło do smażenia
-blender (rączka)

Smażymy posiekaną cebulę, aż zrobi się przezroczysta i dodajemy przetarty ząbek czosnku. Mieszamy przez chwilę, aż czosnek się przysmaży, ale uwaga, by się nie spiekł. Zalewamy całość wodą. Kiedy woda już się gotuje dodajemy pokrojone awokado i sok z cytryny.  Sięgamy po blender i mielimy zawartość garnka na gładką masę. Gotujemy przez chwilę i w razie potrzeby dodajemy wody. Dolewamy szczodrą ilość tłustej śmietany.
Następnie nasz krem doprawiamy utartym w moździerzu kminkiem, solą i pieprzem oraz papryczką cayenne.
Pozwalamy zupie gotować się na małym ogniu i w tym czasie robimy pomidorową dekorację.
Przelewamy zupę do miseczki i ozdabiamy pokrojonym w kosteczkę pomidorem. Gotowe:))



Co powiecie na taką kemową zupkę? Wiem, że nie każdy lubi awokado, ale ja akurat należę do fanów tego owocu:) Jeśli dacie szansę temu przepisowi, to będzie mi miło poznać Wasze wrażenia smakowe:)

Nie samą zupką kobieta żyje, a więc serdecznie zapraszam Was na dalszą część wpisu ♥







♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥          ♥  W okresie wakacyjnym wpadł mi w ręce bardzo fajny, błyszczący lakier do paznokci. Crush on you 3D od Miss Sporty okazał się dla mnie prawdziwym hitem. Numer 064 jest lekko różowy  i naprawdę fantastycznie odbija światło i autentycznie się mieni.

Już jedna warstwa Crush on you zapewnia idealne krycie, a dwie warstwy są bardziej niż wystarczające. Bardzo miło zaskoczyła mnie również żywotność tego lakieru i niewygórowana cena.

Lakier jest bardzo wydajny, malowanie nim paznokci to prawdziwie błyskawiczna przyjemność. Schnie przyzwoicie szybko, ładnie się zmywa i po prostu aż musiałam Wam o nim napisać.


Może już go znacie? Jeśli nie, to bardzo polecam.


Przesyłam Wam moc uścisków i życzę przyjemnego, spokojnego wieczoru:)

PEACE