niedziela, 1 marca 2015

Wiosenne rajtuzki i wygrane kolczyki

Cześć Kochani! Czy u Was chodzą słuchy o wiośnie? U mnie pogoda na przekór i jest bardziej zimowo niż jeszcze jakiś czas temu. Pada deszcz, a niebo odpoczywa pod zachmurzoną kołderką. Dziś w południe mieliśmy na dworze całe 9 stopni, ale zdawało mi się, że jest chłodniej.
Dobrze, że wychodząc, profilaktycznie wzięłam do torby mitenki. Przydały się jak nie wiem co. Z torby wyskoczyły już po paru minutach  marszu ulicą. Wcisnęły mi si na dłonie, bo słuchać nie mogły, mojego biadolenia. "Pada, a ja szybciej nie mogę, bo mnie noga w kostce boli. Zimno  jakoś, nie wyspałam się i nawet w najjaśniejszym miejscu mieszkania, nie było światła do zdjęć. Co za dzień!?" - oj tak, tak, dziś u mnie zdecydowanie dzień narzekania. Rozpogodziły mnie znacznie wiosenne rajtuzki w kolorze zielonym i superaśne kolczyki, które wygrałam u Alicji z Po drugiej stronie lustra... .


Alicja tworzy biżuterię bardzo różnorodną i nie powtarza się, a więc mam prawdziwie unikatowe skarby. Oto i one. Zobaczcie, jak pięknie opakowane!
Kolczyki są przyjemnie lekkie i mają  drewniane, psychodeliczne koraliki. Kojarzą mi się z magicznymi kulami energii. Te zielone idealnie zgrały się z dzisiejszymi rajtuzkami. Dziękuję Ci Alicjo:) Jestem oczarowana prezentami!









Czy też dopadają Was czasem  dni, że nic tylko narzekacie i zgrzytacie zębami? Walczycie z tymi dniami, czy spokojnie przeczekujecie?

Ja zwykle przeczekuję, no ale zielone rajtuzy  i magiczne kolczyki zrobiły swoje i już mi lepiej.

Trzymajcie się cieplutko!:)))

...Oooo...a na koniec chciałam Wam pokazać absolutnie fenomenalną reklamę kawy David Lynch Signature Cup Coffee:
PEACE

czwartek, 26 lutego 2015

Modelinowa twarz strasznego klauno stwora i lala

Witajcie:) Dziękuję Wam bardzo za przemiłe komentarze pod ostatnim postem. Dzisiaj też będzie słodko, ale dla równowagi będzie również element grozy:)

Przedstawiam Wam twarz z modeliny. Jest to klauno stwór i mam nadzieję, że już niedługo otrzyma szydełkowe ciało, a póki co obmyślam projekt, dziergam, pruję i chcę, aby było trochę groteskowo, upiornie, ale też niepokojąco słodko. Zobaczymy, co wyjdzie i kiedy?:)







A teraz nowe oblicze lali, która została wyciągnięta ze śmieci i zdecydowanie nie tam było jej miejsce. Jest moim małym skarbem... no może nie takim małym, bo pośród innych lal jest dość spora. Po odcięciu, doszytej do głowy, czapeczki, okazało się, że lali włosy są jedynie brudne i potargane. Po myciu, nałożeniu odżywki i fryzowaniu szybko odzyskały piękną blond barwę, puszystość i lala odżyła.

Oczekiwanie na nową sukienkę lala umilała sobie spacerami po wymyślonym ogrodzie pełnym tulipanów:) Ja dziergam dość powoli i tak to na przemierzaniu ogrodowych ścieżek lali minęły aż dwa dni. Mnie w międzyczasie przyszło do głowy imię dla małej podróżniczki.
Teraz już oficjalnie prezentuję Wam Tulinę lub też pieszczotliwie mówiąc Tulinkę czy też Tulisię:) Plastikowa dziewczynka nie pozuje może rewelacyjnie, ale za to jest spragniona miłości i uwagi:)) Spójrzcie tylko w te brązowe oczęta.




























Szydełkowa sukienka lalki jest z kordonka w kolorze ecru i ma wszytą różową halkę. Z tyłu sukienka zapinana jest na koralikowe guziczki.
Buciki powstały pod wpływem chwili, w ramach przerwy od szydełkowania.  Zrobione są z pudełka po pizzy, starych kawałków jeansu i tego samego materiału co halka sukienki. Nie jest to może mistrzostwo świata, ale oblecą:) Tulinka jest zadowolona, że nie musi się wciskać w firmowe buciki, których zdejmowanie niemal pozbawiło ją stóp:)

Teraz biegnę zrobić małe spa dla pewnego konika, a Wam przesyłam uściski i życzę miłego dnia:)

❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉   ❉  ❉

PEACE