niedziela, 21 maja 2017

Miniaturowa walizka, ubranka i buty-DIY

Witajcie Kochani, Ostatnimi czasy nie czuję się najlepiej, ale Barbie za to ma się świetnie:) Postanowiła wybrać się na wakacje i specjalnie w tym celu zaopatrzyła się w pojemną walizkę...

Miniaturowa walizka powstała z tektury po opakowaniach i z materiału ze starej spódniczki. Rączka jest zrobiona z drutu od zacisku foliówki.
Barbie zabrała się za pakowanie. Nie było łatwo, bo w końcu nie mogła zabrać niewystarczającej liczby ubrań...
"Ugh, ugh!"- postękiwała usiłując domknąć klapę bagażu.
Niestety, trzeba było reorganizacji. Czerwona bluza za nic nie chciała wejść! "Spokojnie, można ją przecież założyć na siebie"- Barbie odetchnęła z ulgą. Na szczęście za oknem wcale nie było upału.

 Rach ciach i walizka dopięta!

Kilka głębokich oddechów i Barbie odzyskała spokój...


Jak podoba się Wam ta miniaturowa walizka?






Co powiecie na nowe ubranka? Spodnie mają ozdobione boki nogawek, a bluza jest całkiem prosta. Koronkowa koszulka bez ramiączek zdecydowanie najłatwiejsza była do uszycia, ale szyłam ją w rękach. Reszta z kolei to zasługa maszyny.
Buty lalki powstały na szydełku i mają korkowe podeszwy. Dzięki temu można je bez obaw zmoczyć. Kartonowe podeszwy robi się łatwiej, ale lepiej przy nich unikać wody, a więc tym razem padło na korek od butelki.


Jak myślicie, gdzie Barbie spędzi wakacje?


Życzę Wam bardzo miłego, relaksującego dnia i dużo energii na zbliżający się poniedziałek.

PEACE


PS. 15.05 był Dzień lalek Bebe. Tak się składa, że mieszka u mnie trochę lalkowych maluszków.  Ze sporym opóźnieniem prezentuję Wam więc tych najmłodszych Niewielkowymiarowian:)



niedziela, 14 maja 2017

Maciupeńkie marchewki DIY + Szydełkowa sukienka ptasiej królowej ❤

Witajcie Kochani, Lubicie marchewkę? Ja bardzo:) Lubię ją gotować, trzeć na surówkę, dodawać do ziemniaków, smażyć, piec i jeść ot tak na surowo. W Niewielkim Wymiarze marchewka także jest znana...
Rośnie sobie głową na dół, górą nać i daje się zbierać, kiedy tylko Niewielkowymiarowian nachodzi chętka na karoten:)
Marchewka powstała z modeliny. zielona część to pomalowany sznurek i doklejona pocięta włóczka. Nacięcia zrobiłam nożykiem i po wypieczeniu użyłam pasteli oraz lakieru do akrylu.


Przyznam, że dość długo obmyślałam zieloną część. Chciałam, aby wyglądała w miarę naturalnie. Muszę Wam powiedzieć, że jestem całkiem zadowolona:)

Co powiecie na takie warzywka?





  ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤        
Chcę Wam także pokazać malutką sukienkę, którą ostatnio zrobiłam:)



Inspiracją  była dla mnie natura i ptasi świat. Jak podoba się Wam ta sukienka? Czy jest godna ptasiej królowej?:)
Wzór sukienki trafił już do sklepiku i tam też możecie zobaczyć więcej zdjęć.
  ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤          ❤    

Trzymajcie się cieplutko. Życzę Wam kolorowych snów  i ślę buziaki!:)

PEACE